03 maja 2018, 20:00
Witajcie,
słuchajcie? dziś po raz pierwszy zauważyłem jedną dziwną rzecz. na zewnątrz 30st, wsiadam do auta, odpalam silnik, klima startuje i zonk - obroty silnika wchodzą na 1000 na wolnym biegu. Myślałem że auto chce dopalać dpf, bo wygląda to dokladnie tak samo jak w procesie wypalania, ale zauważyłem że jak wyłącze klimatyzację to obroty na wolnym biegu spadają do 850. Nadmieniam, że po chwili jazdy, jak kabina się trochę wychłodzi na wolnym biegu silnik ma już normalne obroty. Czy też tak macie? Czy to normalne że silnik podwyższa obroty aż do 1000 w początkowym procesie chłodzenia kabiny? Czy jednak coś jest nie tak?.. kiedyś czytałem ze auto w przypadku obciążenia alternatora podwyzsza obroty w celu zniwelowania obciązenia, w sumie mam słaby akumulator (ma 6 lat) ale auto pali od strzała. Wcześniej mialem auto z silnikiem 1.6 tdi (teraz 2.0tdi 170km, 2012) akumulator nie był pierwszej świeżości i tam coś takiego nie występowało...